Splinter Cell Conviction PDF Drukuj Email
Wpisał Hubert "BigHunter" Wiśniewski   
poniedziałek, 30 listopada 2009 11:01

Jeżeli grałeś w poprzednie części gry, gdzie główną rolę gra Sam Fisher, to nie masz co mówić, że kupisz tą grę, bo jesteś fanem całej serii. Conviction będzie całkiem inną grą. Tajny agent z trzema lampkami na głowie zmieni się w bezwzględnego zabójcę.

Nadeszły dobre czasy

Nowa twarz Sama będzie całkiem inna od tej, do której przyzwyczaiły nas poprzednie części gry. Będzie ponura, mroczna i pełna tajemnic. Główny bohater nie będzie pracował już dla Trzeciego Eszelonu. Skończyły się czasy, w których na zlecenie rządu zabijaliśmy, podsłuchiwaliśmy i zakradaliśmy do ściśle strzeżonych obiektów. Tym razem Fisher będzie działał na własną rękę. Wszystko zaczęło się od nieszczęśliwego wypadku, w którym pijany kierowca zabił córkę naszego bohatera, Sarę. Zrozpaczony ojciec postanawia więc odszukać zbrodniarza i za wszelką cenę go zabić. Na przeszkodzie do celu staje mu jego dawna organizacja, która ma powody by go chronić.

Splinter Cell Conviction

Trzeci Eszelon… a komu on potrzebny?

Fakt, że Sam nie należy już do Trzeciego Eszelonu, pozwala na bardziej liberalne podejście do rozgrywki. Co oznacza, że gra będzie bardziej nastawiona na akcję. Twórcy postanowili powiedzieć więcej o historii bohatera. Jak do tej pory wiadomo oczywiście, że to świetny agent, że kiedyś był w Navy Seals, no i że miał córkę. Poza tym właściwie nic o nim nie wiemy. Nadszedł czas, w którym mamy dowiedzieć się o nim co nieco. Na razie poznaliśmy Victora Costę, przyjaciela Sama z wojska. To z jego pomocą Fisher będzie próbował odkryć tajemnicę Andrew Kobina, który prawdopodobnie jest winny śmierci Sary. Poznajemy jeszcze agentkę prowadzącą bohatera, czyli Annę Grimsdottir, zwaną po prostu Grim. Nowy splinter ma dawać trochę inny rodzaj rozgrywki - ma ona przypominać bardziej styl znany z Rainbow Six Vegas niż z poprzednich części serii. W najnowszej odsłonie gry Sam będzie działał na zasadzie polującego drapieżnika, czyli wychodzi z ukrycia, zabija, kogo ma zabić i znów znika w ciemnościach. Sam ma to robić z taką gracją jak nigdy dotąd, ponieważ do gry zostały dodane nowe ruchy bohatera, dzięki którym gra ma być bardziej filmowa. Przykładem na to jest sposób przekazywania graczowi informacji, co ma robić dalej, a będzie to pokazywane na ścianach, podłogach itd., czyli możemy zapomnieć o tradycyjnym dzienniku misji.

Splinter Cell Conviction

Akcja na całego

Nową możliwością Sama Fishera ma być możliwość przesłuchań. Te mają być strasznie brutalne, co widać na trailerze, gdzie Fisher rozwala elegancką ubikację głową jednego z ludzi, którzy stanęli mu na drodze. Rozwalając tak wyznaczone rzeczy, w pomieszczeniu wyświetlane są krótkie filmiki, na których są ukazane informacje o Kobinie i miejscu, gdzie się ukrywa, czyli ogromnej willi w porcie. Ma być również możliwość widzenia przez ściany, jak i zatrzymania gry oraz zaplanowania następnego ruchu. Te drugie będzie polegało na tym, że po pauzie odpowiednim klawiszem gracz będzie mógł ustalić następny ruch Sama za pomocą kontur jego samego. Nowością ma być też usunięcie noktowizora, a barwy będą same zmieniały się w zależności od sytuacji oraz od tego (i tu ciekawostka), czy wróg nas może zobaczyć z ukrycia czy nie.

Ah, Ci przechodnie

Przeciwnicy również mają być „udoskonaleni”, zresztą nie tylko oni. Gdy zabijemy kogoś na otwartym terenie, gdzie będą niewinni ludzie, zrobi się nagle popłoch, a wrogowie zbiegną się jak szarańcza, aby nas rozwalić. Ukrywanie się za murkami i tym podobnymi nic nie pomoże, bo przeciwnicy będą cały czas strzelać w naszą stronę. Aby przejść cokolwiek będzie trzeba trochę pomyśleć. Czasami nawet nie będzie trzeba wyjmować broni ani pięści. Będą takie sposoby jak dotknięcie samochodu, co włączy alarm. W tym momencie zbiegają się wrogowie, a my spokojnie przechodzimy niezauważeni. Takich sytuacji ma być o wiele więcej. Uważać będzie trzeba również na zwykłych przechodniów, ponieważ przechodząc przy nich w szybkim tempie będziemy ich potrącać, co zwróci uwagę wrogów i… dalszy scenariusz już chyba wszyscy znamy. Co mnie zadziwiło, i to pozytywnie, to to, że jeżeli będziemy marnować magazynki jeden po drugim, strzelając w co popadnie, to zauważymy, że wszystko ulega destrukcji. Jest to zrobione przepięknie. Po prostu poezja dla oczu.

Splinter Cell Conviction

Splinter Cell Reaktywacja!!

Sam Fisher zmienił image i wyszło to na dobre grze. Teraz nie będzie już żmudnego skradania się, chociaż w Conviction trochę tego brakuje. Autorzy postawili na trzy rzeczy: kim jest naprawdę Sam, nasycenie skradania akcją i stworzenie pięknej grafiki, która będzie zapierała dech w piersiach. Jak na razie widać, że to wszystko twórcom się udaje, a serii wychodzi na dobre. Sam Fisher będzie teraz takim zmieszaniem Jacka Bauera i Jamesa Bonda. Trzeba powiedzieć, że autorzy wiedzą jak reaktywować serię.

Platforma: PC
Producent: Ubisoft Montreal
Gatunek: Akcja / Strzelanka
Premiera: 23 lutego 2010

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.