Sniper: Ghost Warrior PDF Drukuj Email
WpisaÅ‚ RadosÅ‚aw "Kraju" Krajewski   
piÄ…tek, 02 kwietnia 2010 22:01

Ostatnio mam taki kaprys aby promować polskie gry. Zapewne wielu polskich graczy nie potrafi wymienić chodź pięciu dobrych polskich produkcji (a więcej niż ponad dziesięć by się znalazło). Warto informować o polskich grach, tym bardziej tak dobrych jak Sniper: Ghost Warrior.

Sniper: Ghost Warrior to gra bardzo znanego studia jakim jest City Interactive. Jedno z najprężniejszych producentów na świecie, znany z raczej kiepskich produkcji w końcu wzięło się za coś porządnego. Nie dość że budżet gry jest naprawdę niczego sobie, to do tego gra powstaje na świetnym silniku Chrome 4 (m.in. Call of Juarez: Więzy Krwi). Gra w produkcji jest już od dwóch lat, a premiera zbliża się wielkimi krokami. Szkoda że CI nie postawiło na reklamę gry, iż mało kto wiedział o istnieniu takiej gry.

Sniper: Ghost Warrior


Zapewne Sniper nie będzie miał zbyt dobrej fabuły. Zatem nie ma co się w nią zagłębiać. Napiszę jedynie że trafiamy do południowoamerykańskiego niewielkiego państwa, w którym rządzi zły dyktator którego musimy powstrzymać. Ofierze udaje się zbiec, a wszystko zaczyna się komplikować. Fabularnie gra nas pewnie nie zaskoczy, ale może to bezsprzecznie zrobić sposób prowadzenia rozgrywki.

W grze wcielimy się w kilka postaci. Dane nam będzie spojrzeć na przebieg gry z kilku różnych perspektyw, co jest myślę fajnym pomysłem, bo ileż można ciągle campić i snajpić. Toteż oprócz tytułowego snajpera, wcielimy się w żołnierza szturmowego, który najpierw strzela, później myśli. Co prawda zwykłym karabinem zbyt dużo się nie nastrzelamy, to i tak miło ze strony twórców że tak chcą umilić rozgrywkę.
Sniper: Ghost Warrior


Snajpienie w tej grze to cała esencja. Gdy uda wykonać nam się jakieś typowo ładne zabicie, zostaniemy nagrodzeni pokazem w którym zobaczymy całą drogę kuli, od lufy po samo trafienie. Scena zostaje specjalnie spowolniona, a przeciwnik pada jak długi na ziemię. Skoro wcielamy się w snajpera to niestety nie dane nam będzie używać stylu "na rambo". Zazwyczaj będziemy musieli działać po cichu i pod osłoną nocy. Do tego dochodzi brak autoregeneracji życia, powracają stare dobre apteczki. Tutaj w postaci strzykawek, które uwaga, nie zawsze przywracają 100% życia.

Sniper: Ghost Warrior zostanie podzielony na kilka rozdziałów. Długość rozgrywki sięgać ma około piętnastu godzin. Boję się trochę o zbyt dużą monotonię. Na szczęście grę mogą uratować skrypty. Mam nadzieję że nie będą one tak duże jak w serii CoD, ale na pewno poprawiają dynamikę gry. Jeżeli co jakiś czas będzie nam dane postrzelać ze zwykłego karabinu, to nie powinno być tak źle. Bo prawdę mówiąc, nie było żadnej dobrej gry typowo snajperskiej. Przypadek? W sumie ile można wyczekiwać na przeciwnika i strzelać z tej samej broni.
Sniper: Ghost Warrior


Gra wygląda rewelacyjnie. Spokojnie może konkurować z Crysisem, choć warto przyznać że aż tak dobra to ona nie jest. Co najważniejsze trzyma poziom, zatem koniec już ze starym silnikiem od pierwszego FEAR'a, który napędzał wiele produkcji CI. Najnowsza technologia Techlandu, powinna starczyć CI na jeszcze wiele gier, a po Sniper: Ghost Warrior widać że potrafią się nią obsługiwać. Gorzej wypada natomiast system rag doll, którego po prostu nie ma. Przeciwnicy upadają jak kłody, wygląda to bardzo nienaturalnie. Samo poruszanie się oponentów, co można zauważyć na trailerze z gry, pokazuje że w tej kwestii twórcy muszą jeszcze trochę popracować. Miejmy nadzieję że do premiery się wyrobią.

Sniper: Ghost Warrior to świetnie zapowiadająca się produkcja. Do tego od City Interactive. Może w końcu doczekamy się u nich istniej rewolucji i zamiast niskobudżetowych crapów, będziemy dostawać normalne, bardzo fajne produkcje. Ja osobiście bardzo liczę na ten tytuł i już nie mogę się doczekać. Premiera już w maju.

 

Platforma: PC, X360
Producent: City Interactive
Gatunek: FPP/Akcja
Premiera: 2010

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.