| Drakensang: The River of Time |
|
|
|
| Wpisał Daniel "Darth Master" Kossakowski |
| sobota, 02 stycznia 2010 22:22 |
|
Drakensang: Dark Eye nie zapowiadało się szczególnie obiecująco. Ot, kolejny cRPG. Jednak produkcja mało znanego szerszej grupie odbiorców niemieckiego studia, Radon Labs, okazała się jednym z większych zaskoczeń mijającego roku, otrzymując ciepłe przyjęcie zarówno od prasy, jaki i od graczy. O czym świadczy wysoka sprzedaż i średnia ocen plasująca się powyżej 80%. Dlatego nie powinien nikogo dziwić fakt, że powstaje kontynuacja, o dźwięcznym tytule „The River of Time”. Co ciekawe w „Rzece Czasu” nie będziemy kontynuować wydarzeń z oryginału, a cofniemy się o 23 lata w tył, dokładniej do roku 1009. Fabułę oddano w ręce trzech scenarzystów, którzy będą odpowiadali za stworzenie ciekawej, wielowątkowej i co najważniejsze spójnej historii. Dlatego możemy być pewni, że znajdziemy wiele nawiązań do poprzedniej części. Jednym z takich „smaczków” jest fakt, że rozgrywkę rozpoczniemy w dobrze znanym fanom jedynki mieście Ferdok, leżącym w krainie Aventuria. Co jeszcze ciekawsze, dotrzemy tam jako nikomu nieznany poszukiwacz przygód, a opiekować się nami będzie nie kto inny jak... Forgrimm! Rozczarowuje niestety tylko jedno zakończenie, na które nie będą miały wpływu podejmowane przez nas decyzje (negatywne, pozytywne). Największe zmiany dotyczą jednak naszych towarzyszy. Jak pamiętamy, jedną z większych wad pierwszej części był baaaardzo organiczony kontakt z napotkanymi osobami. Podczas gry w poprzednią odsłonę wielokrotnie spotykaliśmy kolejne postacie, lecz często nie oferowały nam one nic poza kilkoma wypowiedzianymi zdaniami. W związku z tym, w "Drakensang: The River of Time" ma pojawić się mnóstwo zróżnicowanych NPC-ów, posiadających odmienną historię i żyjących własnym życiem. Ci, którzy będą mieć dla nas zadanie do wykonania, często będą chcieć zaprowadzić nas na miejsce zdarzenia lub na własne oczy oglądać nasze poczynania, więc motyw prowadzenia bezbronnych postaci stanie się tu niemalże codziennością. Nie zmieni się natomiast ograniczenie drużyny do maksymalnie 4 towarzyszy broni. Smuci jednak fakt, że w całej grze, możliwość dołączenia do naszej drużyny będzie miało tylko 5 lub 6. Na osłodę pozostaje jednak to, że każdy z nich będzie bardziej uwydatniony do swojej profesji. Autorzy nie ukrywają, że dane nam będzie spotkać się z 23 lata młodszymi, w stosunku do orygniału, towarzyszami. Na czele z Auralią, Archonem oraz Gladys. Zapowiedziane zostały także teleporty przenoszące nas z jednego miejsca do drugiego. Jeśli już jesteśmy przy profesjach, to w do wyboru nadal będziemy mieli „starą gwardię”: wojownika, alchemika, bojownika i łucznika. Dojdą jednak do nich dwie nowe klasy: krasnoludzki druid oraz barbarzyńca. Oprócz tego otrzymamy, także zupełnie nowy edytor postaci, w którym będziemy mogli wybrać kształt ciała, rysy twarzy czy kolor włosów, na co nie mieliśmy wpływu w poprzedniej części. Jak pamiętamy, w Dark Eye, po wykonaniu odpowiedniego questa mogliśmy zadomowić się w posiadłości Ardo. Tym razem otrzymamy statek, którym będziemy podróżować po Wielkiej Rzecze. Co więcej, nasz żaglowiec będzie się rozwijał wraz z rozwojem fabuły. W kajutach zadomowią się nowi towarzysze, a ładownie obrosną w łupy. Podczas naszej jakże długiej wędrówki przyjdzie nam odwiedzić wiele ciekawych miejsc jak zaludnione miasta, pachnące trawą lasy, wysokie góry, straszne moczary czy wilgotne lochy. Do raz odwiedzonych lokacji będziemy mogli swobodnie wracać dowolną ilość razy. Spotkamy również nowe potwory m.in. węże wodne, wilkołaki, przerośnięte chrząszcze, golemy, pająki czy nietoperze. A walka z bossami już nie będzie ograniczać się do bezmyślnego nawalania w myszkę, a wymagać będzie od nas trochę kombinowania. W kwestii grafiki nastąpiły spore zmiany. Dodane zostaną nowe efekty specjalne i oświetlenie. Ogólny wygląd także ma ulec renowacji i cała gra teraz będzie prezentowała się znacznie lepiej. Po raz pierwszy mają pojawić się misje wykonywane w nocy lub wieczorem. Poprawie ulegnie kamerą, która w poprzedniej części potrafiła mocno napsuć krwi. Drakensang: The River of Time zapowiada się nadzwyczaj obiecująco. Wyeliminowane zostaną największe wady poprzedniej odsłony, a grafika ulegnie znacznej poprawie. Dodajmy do tego ciekawą fabułę, rozgrywkę nawiązującą garściami do legendarnego Baldur’s Gate i mamy grę, mogącą konkurować nawet z niedawno wydanym Dragon Age: Orgins. Jak skończy się ten pojedynek, dowiemy się już w połowie przyszłego roku. Platforma: PC
Producent: Radon Labs
Gatunek: cRPG
Premiera: 2010
|
|
Dodano: wtorek, 02 listopada 2010
Dodano: piątek, 24 września 2010
Dodano: poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Dodano: piątek, 27 sierpnia 2010
Dodano: poniedziałek, 23 sierpnia 2010
|
|
Dodano: środa, 01 września 2010
Dodano: wtorek, 24 sierpnia 2010
Dodano: sobota, 14 sierpnia 2010
Dodano: czwartek, 12 sierpnia 2010
Dodano: środa, 14 lipca 2010
|
|
Dodano: poniedziałek, 30 marca 2009
Dodano: poniedziałek, 30 marca 2009
|
|
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
|
|
Dodano: czwartek, 26 sierpnia 2010
Dodano: piątek, 30 lipca 2010
Dodano: sobota, 03 lipca 2010
Dodano: piątek, 02 lipca 2010
|
|
|
Komentarze