| Command & Conquer 4: Tiberium Twilight |
|
|
|
| Wpisał Daniel "Darth Master" Kossakowski |
| poniedziałek, 30 listopada 2009 18:58 |
|
Seria Command & Conquer została zapoczątkowana w poprzednim stuleciu przez legendarne już studio Westwood i przez wielu uważana jest za rewolucyjną, wyznaczającą standard innym strategiom czasu rzeczywistego aż po dziś dzień. Teraz mamy przed sobą już ostatnią część tej sagi, która ma zakończyć wszystkie wątki fabularne o Kane’e i tiberium. Jest na co czekać? Oczywiście! Akcja toczy się bezpośrednio po wydarzeniach z Tiberium Wars i Gniewu Kane’a. Jest rok 2062. Ludzkość jest na granicy zagłady. Dwaj odwieczni wrogowie, organizacje GDI oraz NOD, łączą siły i dzięki urządzeniu zaprojektowanemu przez Kane’a pokonują przeciwności losu po raz kolejny ratując Ziemię przed zagładą. Rodzi się jednak pytanie: czemu wszystko poszło tak gładko i jakie są prawdziwe zamiary przywódcy organizacji terrorystycznej NOD? W grze występują dwie frakcje: złodzieje i policjanci. O ile ci pierwsi będą jednoczyć się w pojedyncze gangi i walczyć ze sobą, o tyle żaden policjant nie podniesie ręki na swoich kolegów po fachu. Pomimo to możemy być zarówno „dobrym”, jak i „złym” gliną. Jeśli chodzi o samą rozgrywkę to wygląda to tak, że jedna drużyna próbuje wykonać postawione przed nimi zadanie, a drugi team przeszkadza im w tym. Oczywiście za wykonane misje zdobywamy doświadczenie i prestiż. Dokładny rozwój postaci nie został jednak zaprezentowany, dlatego w tym temacie wiemy bardzo mało. Single Player zostanie podzielony na dwie kampanie, jedna dla każdej organizacji. Będą się one przeplatać i uzupełniać nawzajem. Ma pojawić się też trzecia strona konfliktu, ale nie wiemy o niej zbyt wiele. Wiemy jednak to, że prawdziwą gratką dla fanów będzie poznanie prawdziwej tożsamości, zamiarów i motywów kierujących Kane’m. Ogólnie fabuła będzie bardziej mroczna i filmowa, a zakończenie sagi o Tyberium iście epickie. To tyle jeśli chodzi o warstwę fabularną. A co wiemy o samej rozgrywce? Dość sporo. Największą nowinką jest z pewnością brak standardowej rozbudowy bazy i maszyn zbierających tiberium. Zamiast tego pojawi się gigantyczna ruchoma struktura służąca do tworzenia budynków i jednostek. Ciekawą zmianą są także połowiczne elementy RPG. Nasza postać będzie mogła zdobywać doświadczenie, wykonując misje, pomagając sojusznikom lub po prostu likwidując wrogów, które można przeznaczyć na nowe umiejętności i moce. Nasz heros będzie mógł levelować zarówno w multi, jak i w grze dla pojedynczego gracza. Jeszcze ciekawszą zmianą wydaje się być podział na klasy: ofensywną, defensywną i wsparcie. Ta pierwsza koncentruje się na zarządzaniu jednostkami i ich usprawnianiem, druga na rozbudowie bazy, a wsparcie stawia na sprytne wykorzystywanie umiejętności. Zależnie od wyboru dostaniemy inne jednostki i innego „pełzacza”. Ostatnią istotną zmianą jest możliwość odradzania się. Tak, nasz heros nie będzie mógł zginąć! Dlatego do ostatecznego zwycięstwa nie będzie prowadzić eksterminacja wrogów (mimo wszystko to dobry skrót), a wykonanie postawionych przed nami zadań, zależnych od trybów gry. Tych niestety jeszcze nie ujawniono. Jeśli jesteśmy już przy multiplayerze to warto wspomnieć, że dodana zostanie możliwość przejścia gry w kooperacji ze znajomym, a gra będzie wymagać stałego połączenia z internetem (bez tego nie uruchomimy nawet singla). Producenci zastrzegają jednak, że to nie jest kolejny „sposób” na piratów, a coś, co ma nam umilić rozgrywkę. Zobaczymy. Grafika prezentuje się bardzo dobrze. Modele jednostek, jak i cały świat gry, składają się z wielu detali. Sama warstwa wizualna jest bardziej mroczna i klimatyczna niż w poprzedniej części. Walki pomiędzy wojskami są naprawdę bardzo efektowne i zapewne nie raz przyjdzie nam otwierać usta z zachwytu. Gra działa bardzo płynnie i nie ma problemów z wyświetlaniem dużej ilości żołnierzy na raz, co jest sporym plusem w strategiach. Podsumowując: Jak na razie najnowsza część sagi o Tyberium zapowiada się naprawdę nieźle. Pomimo że EA postanowiło zrezygnować z kilku bardzo ważnych dla serii rozwiązań, zastępując je nowymi, bardziej przystępnymi dla szerszej rzeszy ludzi, to i tak starzy wyjadacze powinni czuć się usatysfakcjonowani. Całego smaczku grze dodaje fakt, że wreszcie poznamy zakończenie tej długiej, piętnastoletniej historii z Kane'm i wojną o tiberium w tle. Do tego dochodzi rozbudowane multi, tryb kooperacji oraz przepiękna grafika i mamy grę, która może konkurować nawet z samym StarCraftem 2. Premiera już w marcu przyszłego roku! Platforma: PC
Producent: EA Games
Gatunek: RTS
Premiera: marzec 2010
|
|
Dodano: wtorek, 02 listopada 2010
Dodano: piątek, 24 września 2010
Dodano: poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Dodano: piątek, 27 sierpnia 2010
Dodano: poniedziałek, 23 sierpnia 2010
|
|
Dodano: środa, 01 września 2010
Dodano: wtorek, 24 sierpnia 2010
Dodano: sobota, 14 sierpnia 2010
Dodano: czwartek, 12 sierpnia 2010
Dodano: środa, 14 lipca 2010
|
|
Dodano: poniedziałek, 30 marca 2009
Dodano: poniedziałek, 30 marca 2009
|
|
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
|
|
Dodano: czwartek, 26 sierpnia 2010
Dodano: piątek, 30 lipca 2010
Dodano: sobota, 03 lipca 2010
Dodano: piątek, 02 lipca 2010
|
|
|
Komentarze