Vancouver 2010 - PC PDF Drukuj Email
Wpisał Andrzej "edsonpele" Choiński   
piątek, 12 lutego 2010 08:36

Byłem nastawiony na grę średnią, która będzie polegała na maniakalnym wciskaniu klawiszy i dostarczy mi zabawy na najwyżej jedno popołudnie. W gruncie rzeczy się nie zawiodłem...

Zacznę może od tego, że recenzowana tutaj wirtualna olimpiada wypada znacznie lepiej od tego, co SEGA zaserwowała nam przy okazji igrzysk w Pekinie dwa lata temu. Już wiemy więc, że jest to gra znośna, ale mimo to przeznaczona raczej dla fanów sportów zimowych. Jako że u nas „białe” sporty mają chyba nawet więcej fanów niż letnie (wiadomo - Małysz-omania, Kowalczyk-omania...), to i olimpiada w Vancouver będzie sporym wydarzeniem. Gra pozostaje jednak tylko produkcją zrobioną na dokładkę, aby zarobić więcej na tym biznesie.

Leeeeć Adaaaś!

Dyscyplin jako takich mamy 14. Są oczywiście skoki narciarskie, narciarstwo alpejskie, snowboard, bobsleje, saneczkarstwo, skeleton, narciarstwo dowolne... Oczywiście są one jeszcze bardziej rozdrobnione, więc w ogólnym rozrachunku mamy dumne i robiące wrażenie czternaście konkurencji. Tylko gdzie curling?! Tak się napaliłem na zamiatanie lodu i pchanie czajniczka...

Vancouver 2010

Typów zabawy jest kilka, ale zawsze sterowanie jest nieskomplikowane. Używamy myszki + czasami klawiatury. W narciarstwie alpejskim chodzi o to, żeby kierując myszką trafiać w kolejne bramki, co przy sporej prędkości może sprawiać problemy. W narciarstwie dowolnym chodzi o to, żeby zrobić jak najlepszą ewolucję. Ta sprowadza się do minigierki, w której utrzymujemy kursory w półobręczach. Wszelakie wyścigi czy np. bobsleje polegają na mashowaniu przycisków, aby nabrać prędkości, a także kierowaniu na boki, żeby nie wypaść z toru. Na koniec pozostawiłem sport, do które mam, zresztą pewnie nie tylko ja, ogromny sentyment. Tak, tak, chodzi o skoki narciarskie. Niestety tutaj zostałem rozczarowany. Czekamy na odpowiedni moment, ruszamy z progu, nabieramy prędkości, wybijamy się, leeecimy i lądujemy. Wszystko jest jakoś dziwnie wyprane z emocji. Naprawdę wolę odpalić starego „Małysza” (Deluxe Ski Jumping), który dostarcza znacznie więcej frajdy. Wkrótce niestety wszystko się nudzi, bo ileż można w kółko klikać i klikać?

Tryby gry są dwa. Trening i oczywiście olimpiada. Niefortunnie, właściwe zawody są nieciekawe. Nie ma kwalifikacji, ćwierćfinałów itd. Są zawody, które także rozczarowują z jednego, małego powodu - bierze w nich udział tylko CZTERECH zawodników. Że co? Że jak? Ale dlaczego? Nie rozumiem. Już we wspomnianym „Małyszu” sprzed kilku tysięcy lat było szesnastu sportowców w zawodach. Szkoda.

Vancouver 2010

Nie oprawa, lecz grywalność szczera...

Vancouver 2010 wygląda bardzo przyzwoicie. Szczerze mówiąc to byłem nawet zdziwiony jakością oprawy. Nie chodzi tu o filtry i fajerwerki, ale o ogólne, bardzo sympatyczne wrażenie, które zmniejszyło na początku moje obojętne podejście do tego tytułu. Niestety potem było już tylko gorzej. Muzyka to popowe przygrywki, które mnie osobiście drażniły. Jeżeli ktoś jednak lubi tego typu muzykę - będzie wniebowzięty. Warto zaznaczyć, że jest w grze oryginalny Mazurek Dąbrowskiego (zainteresowani wiedzę i pamiętają, co zrobiono z naszym hymnem narodowym w Pekinie 2008)!

Nie uświadczyłem żadnych problemów technicznych. Grało się nawet przyjemnie. Przez kilka godzin. Potem niestety nie miałem po co wracać i wolałem uruchomić Deluxe Ski Jumping, w którym, mimo braku trzynastu konkurencji, zabawy miałem bez liku. Gra raczej tylko dla fanów białego szaleństwa, bo nie ma tu najważniejszego - grywalności. Lepiej jednak obejrzeć igrzyska w telewizji...

Vancouver 2010
7+
6
3+
5+/10

 

 

+ Ładna oprawa

+ Sporo konkurencji

+ Przez krótki czas nawet bawi...

- ..ale potem nuży i nie ma co robić

- Nieskomplikowana rozgrywka

- Dlaczego tylko czterech?!

- „Małysz” i tak jest lepszy, o!

- Katastrofalnie zaprojektowany tryb igrzysk

Producent: Eurocom Entertainment Software
Gatunek: Zręcznościowa
Cena: 99,99 zł
Wymagania: Core 2 Duo 2,4 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 8800 lub lepsza), Windows XP/Vista

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.