| Piła - PC |
|
|
|
| Wpisał Mateusz "SKAWalker" Roliński |
| wtorek, 22 czerwca 2010 19:03 |
|
"Odkryj zagadki, które w filmie nie znalazły rozwiązania. Życie i śmierć bohaterów zależą od decyzji podjętych przez Ciebie". Tak twórcy gry Piła zachęcają graczy do sięgnięcia po ten tytuł. Piła to ekranizacja filmu o tym samym tytule, który liczy sobie już pięć części, a kolejna jest już w produkcji. Co prawda film ma wielu przeciwników, którzy wyśmiewają niekończącą się historię. Z drugiej jednak strony stoi cała rzesza fanów, która bez wątpienia sięgnie po grę opartą na tej produkcji. Czy będą usatysfakcjonowani? Trochę narzekania...Zacznijmy jednak od początku. Już na starcie spotkało mnie lekkie rozczarowanie. Jestem przyzwyczajony, że do gier dołączane są szczegółowe instrukcje. Niestety w tym przypadku otrzymujemy jedynie jedną kartkę A4 (4 strony; dłuższa wersja znajduje się w katalogu z grą, ale także niewiele wnosi). Na dwóch stronach zawierających najważniejsze informacje (instalacja, wymagania sprzętowe i pomoc techniczna), znalazło się również miejsce na klawiszologię. I tu ogarnął mnie niepokój. Widząc w jaki sposób (czyt. jakimi klawiszami) walczymy w tej grze, domyśliłem się, że niczego dobrego to nie wróży. Ale cóż, nie można przecież oceniać gry po samej instrukcji. Włożyłem więc płytkę z Piłą do napędu i zainstalowałem grę kosztem około czterech gigabajtów mojego dysku. Czy strata ta jest zrekompensowana jakością gry? Dodatki… Jak miłoMiłe zaskoczenie czekało mnie już w samym menu głównym. Mam tu na myśli dodatki w postaci filmików z procesu tworzenia gry. Możemy obejrzeć szkice koncepcyjne postaci, jakie napotkamy w grze, najróżniejszych pułapek czy planu zakładu psychiatrycznego, w którym dzieje się akcja gry. Miłym zaskoczeniem dla fanów filmu będzie trailer szóstej odsłony. Co prawda nie zdradza za dużo, ale możemy być pewni, że dostaniemy kolejną dawkę krwawego, psychologicznego horroru. Jednak nie dodatki są najważniejsze, choć na pewno są miłym gestem ze strony producentów gry, który należy docenić. Rozgrywkę rozpoczynamy od określenia poziomu trudności – do wyboru dwie opcje: zwykła lub wysoka. HistoriaFabuła gry, jak mogliśmy się domyślić po zapowiedziach, jest podobna do tego, co oferują nam kolejne filmy z serii. Jak możemy przeczytać na okładce: "Jigsaw zabił bliską Ci osobę i zrujnował Ci życie. Teraz uwięził Cię w opuszczonym szpitalu dla psychicznie chorych, nad którym sprawuje pełną kontrolę. Jeśli uda Ci się pokonać jego brutalne pułapki i ujść z życiem, możesz odkryć prawdziwe motywy działań tego psychopatycznego seryjnego mordercy". Zapowiada się ciekawie, jak jednak jest w rzeczywistości? Na szczęście lepiej niż przypuszczałem. Co najważniejsze, gra nie przedstawia bezmyślnie scen, jakie znamy z filmu. Wydarzenia w grze dzieją się bowiem po zakończeniu części pierwszej, ale jednocześnie przed drugą. Cieszy więc fakt, że twórcy nie skopiowali historii z filmu, tylko pokusili się o własną fabułę. W grze wcielamy się w Davida Tappa – detektywa, który dużą część swojego życia spędził na ściganiu seryjnego mordercy o pseudonimie Jigsaw, który – jak już wiemy - zabił bliską mu osobę. Teraz jednak wszystko odwraca się o 180 stopni. Jigsaw więzi głównego bohatera, który aby przeżyć, będzie musiał przyjąć zasady gry mordercy. Sam Jigsaw nie różni się od tego, którego znamy z filmu. To bezwzględny morderca, poddający (z pozoru) niewinnych ludzi wielu próbom i łamigłówkom, które często kończą się ich śmiercią. Jest rozpoznawalny dzięki wymyślnym pułapkom i znakomicie zaplanowanym zadaniom. Komunikuje się z ofiarami za pomocą klipów wideo lub wykorzystując nagrania na dyktafonie. Gameplay, nie jest źle!Pierwsze zadanie w Pile pozytywnie zaskakuje, szczególnie jego druga część. Na początku musimy pozbyć się z naszej głowy charakterystycznego dla tej serii narzędzia mordu. Zadanie do trudnych nie należy, wystarczy bowiem w odpowiednich momentach wcisnąć dany klawisz. Tak więc mamy tutaj do czynienia ze znienawidzonymi przez wielu graczy sekwencjami typu Quick Time Events (QTE). Po uwolnieniu się z opałów przychodzi czas na bardzo dobrze zrealizowany moment w grze – musimy wydostać się z pomieszczenia. Już na samym początku musimy wytężyć nasze szare komórki. Na drzwiach wyjściowych znajduje się szyfr. Aby zdobyć wymagany kod musimy zamknąć drzwi od toalety, w efekcie czego ujrzymy trzy cyfry. Jednak po chwili zauważamy, że na lustrze także są jakieś czerwone znaki. Kiedy staniemy w odpowiednim miejscu, zobaczymy poszukiwany kod. Niestety wrażenia psuje trochę sposób, w jaki porusza się detektyw Tapp. Mamy wrażenie, że chodzimy… deską (nie chodzi o tę z bajki ). W późniejszym etapie gry dochodzimy do wniosku, że to wina animacji. Niestety są one bardzo słabym punktem tej gry (wręcz komicznie wygląda wykonywany przez bohatera balans nad przepaścią). Przeszkadza również ustawienie kamery. Według mnie jest za blisko pleców bohatera i za bardzo skierowana w lewą stronę ekranu. Jednak być może niektórym się spodoba, wszak o gustach się ponoć nie dyskutuje. Pozytywów ciąg dalszyZagłębiając się coraz bardziej w grę odkrywamy ciekawe utrudnienia ze strony twórców. Musimy patrzeć pod nogi (poruszamy się boso). Podłogi pomieszczeń giną pod płaszczem ostrego szkła, które nas rani. W późniejszych etapach musimy uważać również na rozciągnięty drut, który stanowi element bomby. Można ją rozbroić, a następnie uzbroić. Pomaga to w ucieczce przed innymi ofiarami Jigsawa - to właśnie z nimi przyjdzie nam walczyć. Moje wcześniejsze obawy niestety się potwierdziły. Walka to najsłabsze ogniwo tego tytułu. Mamy - co prawda - do wyboru kij baseballowy, rurę itd., jednak nie ma różnicy czy walczymy gołymi pięściami czy kawałkiem metalu. Trudniej zaczyna się robić, gdy Jigsaw zakłada nam na szyję kolejną pułapkę, która wybuchnie, gdy zbliży się do niej osoba z podobną zabawką. Wtedy musimy szybko usunąć delikwenta lub uciec (wykorzystując na przykład wspomniane wcześniej pułapki). Lepiej jest jednak wziąć sprawy we własne ręce. Nic nie jest doskonałe…W grze przemieszczamy się po ponurych, klaustrofobicznych pomieszczeniach. Towarzyszy nam mrok, który możemy rozświetlić np. zapalniczką. Klimat jest idealny. Tam, gdzie twórcy nie poradzili sobie z grafiką (która tak na marginesie przypomina tę z Prison Break: The Conspiracy), nadrabiają straty muzyką. Szczególnie trzeba ich pochwalić za to, że postarali się, aby sam Tobin Bell użyczył swojego głosu w kreacji komputerowego Jigsawa. Nie można również nie wspomnieć o cutscenkach z charakterystyczną dla Piły lalką. Niestety, mimo pomysłowych zagadek i znakomitemu klimatowi, gra na dłuższą metę jest nużąca. Z czasem poznajemy wszystkie możliwe pułapki, a zagadki się powtarzają. Nie pomaga nawet spora liczba nawiązań do filmu, jeśli chodzi o zagadki, mimo iż są odpowiednio zmodyfikowane na potrzeby gry. To jeszcze nie koniec…Piła to gra, która na początku mile zaskakuje i pozwala nam poczuć, że ma potencjał. Z czasem jednak radość maleje, a gra powoduje u gracza znudzenie. Wszystko jednak ratuje znakomita, mroczna muzyka i osoba Tobina Bella. Nie można powiedzieć, że gra jest słaba - to typowy średniak na siódemkę. Uważam, że fani filmu z czystym sumieniem mogą dodać połowę lub jedno oczko do oceny końcowej. Niech nie zapomną też o kolejnej odsłonie gry, której premiera już została zapowiedziana (póki co nie na PC) na listopad tego roku. Miejmy jednak nadzieję, że twórcy wprowadzą jakieś nowinki, bo jeżeli powielą schemat z „jedynki”, może już nie być tak dobrze. 7
8
5
7/10
+ Fabuła (nie powielanie historii znanej z filmu) + Klimat + Pierwsze wrażenie + Nienajgorsza grafika + Muzyka i zatrudnienie Tobina Bella + Ciekawe dodatki - Animacje postaci i ich modele - Nie zachęca do dłuższych sesji - Krótka - Walka - Dużo ułatwień (przeszukiwanie ofiar bez ich dotykania!) Producent: Zombie Inc.
Gatunek: Survival Horror/Akcja
Cena: 49,99 zł
Wymagania: Windows XP/Vista, Procesor 2.4 GHZ, 1 GB RAM, Grafika 256 MB, SM 3.0
|
|
Dodano: poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Dodano: piątek, 27 sierpnia 2010
Dodano: poniedziałek, 23 sierpnia 2010
Dodano: piątek, 20 sierpnia 2010
Dodano: czwartek, 12 sierpnia 2010
|
|
Dodano: środa, 01 września 2010
Dodano: wtorek, 24 sierpnia 2010
Dodano: sobota, 14 sierpnia 2010
Dodano: czwartek, 12 sierpnia 2010
Dodano: środa, 14 lipca 2010
|
|
Dodano: poniedziałek, 30 marca 2009
Dodano: poniedziałek, 30 marca 2009
|
|
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
Dodano: piątek, 12 lutego 2010
|
|
Dodano: czwartek, 26 sierpnia 2010
Dodano: piątek, 30 lipca 2010
Dodano: sobota, 03 lipca 2010
Dodano: piątek, 02 lipca 2010
|
|
|
Komentarze