Darkest of Days - PC PDF Drukuj Email
Wpisał Hubert "BigHunter" Wiśniewski   
piątek, 02 kwietnia 2010 08:33

Zapowiadało się ciekawie, fabuła i w ogóle wszystko. A jak to wyglądało naprawdę? Wyglądało strasznie, do tego strasznie krótko, i strasznie n… Wróć nudno tutaj na pewno nie jest, a wręcz przeciwnie.

Gdy usiadłem do tej gry miałem nadzieję na coś więcej, ponieważ prezentowała się całkiem nieźle. Szoku doznałem od razu na początku, gdy uruchomiłem pierwszą misję, grafika, dźwięk. Jednak nadal chciałem przejść tą grę, aby dowiedzieć się co będzie na końcu.

Darkest_of_Days

Fabularnie nie najgorzej

Jeżeli chodzi i fabułę myślałem, że będzie gorzej. Zaczyna się ciekawie. Jesteśmy jednym z rebeliantów, podczas ataku na Indian pod Little Bighorn, w roku 1876. Niestety w pewnym momencie szala zwycięstwa przechyla się na stronę wroga i gdy już leżymy i ledwo oddychamy z pomocą przychodzi nam nieznajomy z dalekiej przyszłości. Zabiera on nas przez ze sobą przez telep ort, po czym dostajemy się do bazy KronoteKu z kąt wyruszymy w dalszą drogę, ciekawą drogę.

W grze będziemy mieli okazję postrzelać w różnych momentach historycznych. Zaczynając od Rzymu (79 rok p.n.e) przechodząc przez czasy wielkich rewolucji (od 1862 roku) kończąc na I wojnie światowej (daty chyba nie muszę pisać).Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że w każdej z epok będziemy mogli postrzelać z broni pochodzącej właśnie z tamtych czasów. No, a gdyby zrobiło się krytycznie zawsze można sięgnąć po coś mocniejszego z naszych czasów, np.: wyrzutnia rakiet, pistolety maszynowe czy mega szotguny.

Darkest_of_Days

Podróżując w czasie mamy za zadanie sprowadzić, dwóch ludzi. Roimy to po to aby nie zachwiać czasu. Na drodze do owych ludzi stanie mam wiele wrogów, których oczywiście zabijemy. Ale nie do końca, bo aby nie zachwiać czasu musimy uważać na ludzi ważnych dla danej epoki i ich nie zabić. Co trzeba w takiej sytuacji zrobić ? Strzelić w nogi lub rzucić szperacze (kulki które nie zabijają, a porażają prądem).

Co ciekawsze ponad 2/3 gry będą towarzyszyć nam ludzie z owych epok. Dzięki temu nie czuć „osamotnienia”. Wielu z nich pomoże nam w trudnych sytuacjach. Jedną z nich jest ucieczka z obozu koncentracyjnego. Jest to jedna z ciekawszych misji. Inne epizody jakie wywarły na mnie większe wrażenie, to przedzieranie się przez pole kukurydzy (jako rebeliant) i ostrzeliwanie z nowoczesnej wyrzutni rakiet szarżujących Niemców.

Darkest_of_Days

Graficznie i dźwiękowo fatalnie

Produkcja korzysta z silnika Chrome Engine, który „wyszedł już z mody”. Gra nie prezentuje się najlepiej. Można dostrzec miliony bugów . W oczy rażą kwadratowe postacie, a piksele atakują nas tak samo jak wrogowie.

Muzyce również nie wiele brakuje aby zaliczyć dno. W kółko słyszymy tą samą piosenkę. Sytuacje ratują odgłosy bitwy i dialogi. Na szczególną pochwałę zasługuje nasz przyjaciel Dexter, który potrafi powiedzieć śmieszny dowcip, a w sytuacjach kryzysowych nie przebiera w słowach.

Ciekawie, ale...

Może gdyby na Darkest of Days przeznaczono więcej kasy, to coś by z tego było. A tak mamy zwykłego średniaka jakich wiele. Jedyną ciekawszą rzeczą jest fabuła dzięki której chce się grać do końca, ponieważ trzyma w napięci i nie ujawnia za wiele na początku, dzięki czemu jest również klimatycznie. Wiem, że grafika to nie wszystko, ale jeżeli atakuje nas chorda pikseli i klonów, to nie ułatwia nam gry, przez co gra traci, a do tego dochodzi jeszcze strasznie monotonna muzyka.

4
4+
6
5/10

 

 

+ Fabuła

+ Pomysł

+ Rozrzut czasowy

- Grafika

- Dźwięk

- AI przeciwników

- Długość rozgrywki

- Wiele bugów

Producent: City Interactive
Gatunek: FPS
Cena: 19,90 zł
Wymagania: Windows XP/Vista, Procesor 1,8GHZ, 512 MB RAM, grafika 256 MB

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.